Ha! Cieszę się jak dziecko. Dziś minął 45 dzień ćwiczeń. Jak na razie opuściłam tylko jeden dzień, bo miałam grypę żołądkową. Wciąż najgorsza jest Yoga :). Aczkolwiek i tak idzie mi coraz lepiej ze wszystkim. Czuję jednak, że nie mam co marzyć o podciągnięciu się na koniec P90X.

Reklamy