Tagi

,

to ja nie stosuje żadnej diety. Najlepsza jaka może istnieć to dieta NŻT. Zmniejszyłam porcje o połowę. Jem co 3 godziny. Zaczęłam jeść wyłacznie pieczywo pełnoziarniste lub graham. Staram się nie jeść tłustych wędlin. Sera nie odpuszczę choćby nie wiem co. Więc sama się oszukuję i kładę na kanapkę cienki plasterek. Ziemniaki jem rzadko. Kiedyś nie wyobrażałam sobie żeby do obiadu nie było ziemniaków. Chore… Ale tak uczyła mama i babcia. Teraz po obiedzie czuję się lekka, a nie jak kiedyś miałam obiad niemalże pod gardłem. Bleee. No i shake. Jeden z posiłków zastępuję shakiem + owoce. Najczęściej jest to banan bo bardziej zapycha. Ale po shaku zwykle kolejny posiłek jest po 2 godzinach. Dłużej nie daję rady.

Nie jeść czekolady. Może ustalic sobie jeden dzień, w którym się ja zje. Tony pisze, że najlepiej zjeść ociupinkę. U mnie bywa różnie ale staram się mocno ograniczać.

I najważniejsze! Nie jeść po godzinie 18 max 19. Jeśli nie jem po tej godzinie mam zawsze utratę wagi!!!

I DUŻO RUCHU!!!! poza ćwiczeniami. Im więcej tym lepiej. Wtedy efekty zawsze sa widoczne.

BRING IT!!!

Reklamy